Szwagier zrobił Ci stronę internetową? 10 najczęstszych błędów (i jak ich unikać)
W tym artykule pokażę Ci...
dlaczego strony robione przez amatorów często kończą się fiaskiem,
poznasz 10 błędów, które popełniają osoby bez doświadczenia w tworzeniu stron,
jak te błędy wpływają na widoczność w wyszukiwarce Google i generowanie zapytań,
dlaczego „tania strona” na początku kosztuje najwięcej w dłuższej perspektywie,
czym różni się podejście profesjonalnej agencji od amatora,
jak naprawić najważniejsze błędy na istniejącej stronie.
29 listopada 2025
Szwagier zrobił Ci stronę internetową? 10 najczęstszych błędów (i jak ich unikać)
Ten wpis powstał jako element kampanii „Szwagier zna się na wszystkim oprócz tworzenia stron”. Oczywiście nie mam zamiaru atakować niczyjego szwagra – to metafora symbolizująca strony robione „po znajomości” i „na szybko”. Nie po to, by krytykować, ale żeby pokazać istotne różnice między podejściem profesjonalnym a amatorskim.
Przez ostatnie 12 lat widziałem setki stron internetowych – od znakomitych po takie, które sprawiają, że człowiek się zastanawia, co poszło nie tak. Sam zaczynałem od podstawowych błędów – każdy kiedyś zaczynał. Ale po latach w branży wiem już, które rzeczy naprawdę mają znaczenie.
Najczęściej problem pojawia się tam, gdzie strona powstawała według zasady „tanio i szybko”, bez przemyślanej strategii i profesjonalnego podejścia.
Dzisiaj chciałbym pokazać 10 najczęstszych błędów na stronach internetowych. Nie po to, żeby kogoś urazić, ale żeby zaoszczędzić Ci czasu, nerwów i pieniędzy. Bo źle zaprojektowana strona www to nie tylko stracona inwestycja – to utracone zapytania, niższa widoczność w Google i częsty powód frustracji.
1. Strona bez celu, to strona bez sensu
Pierwsza sprawa, która pojawia się najczęściej: brak odpowiedzi na pytanie „po co ta strona istnieje?”
Ktoś siada, robi stronę, bo „trzeba mieć stronę”. I tyle. Bez strategii, bez planu, bez konkretnego celu biznesowego. Efekt? Strona jest, ale nie wiadomo, do czego służy.
Inaczej projektuje się stronę sprzedażową, gdzie liczy się każdy przycisk i kluczowy komunikat. Inaczej wizerunkową, gdzie budujemy zaufanie. A jeszcze inaczej informacyjną. Bez jasno określonego celu nie da się zmierzyć efektów – a jak nie możesz zmierzyć, to nie możesz optymalizować.
W skrócie: Dobry specjalista zawsze zaczyna od rozmowy o Twoim biznesie, klientach i celach. Nie od wyboru koloru, tylko od diagnozy problemu, który strona ma rozwiązać. Równie ważne jest określenie źródeł ruchu na stronie (myślę, że będzie wpis na ten temat).
2. Dla wszystkich, czyli dla nikogo
Drugi klasyczny błąd: strona zrobiona według gustu jej twórcy, a nie potrzeb Twoich klientów.
Brak analizy konkurencji. Brak określenia persony odbiorcy. Brak zrozumienia języka, którym mówi Twoja grupa docelowa. W efekcie powstaje ogólna strona pełna pustych frazesów w stylu „oferujemy profesjonalne usługi najwyższej jakości”.
Wiem dobrze, że często pojawia się pokusa przeładowania witryny wszystkimi możliwymi usługami lub próba ogarnięcia każdego potencjalnego klienta. Nie tędy droga.
Warto wybrać 1-2 grupy klientów i do nich dopasować witrynę. Pomocna może być tutaj zasada Pareto: wyeksponuj na stronie usługi, które trafiają do 20% potencjalnych odbiorców, a jednocześnie przynoszą 80% zysków. Pozostałe można pominąć lub zminimalizować w hierarchii.
Klient musi od razu poczuć, że ta strona jest właśnie dla niego. Inaczej w ciągu trzech sekund przechodzi do konkurencji, która lepiej go rozumie.
Jak to zrobić dobrze: Najpierw określamy grupę docelową. Kim jest Twój klient? Jakie ma problemy? Jakiego języka używa? Dopiero potem piszemy treści – w jego języku, odpowiadające na jego potrzeby. Spójny komunikat to podstawa.
3. Pierwsze wrażenie? Nieczytelne i ogólnikowe
Pierwsza sekcja strony (tzw. hero) to najbardziej wartościowe miejsce na całej witrynie. I tutaj często pojawia się coś w stylu:
„Witaj na naszej stronie! Zapraszamy do zapoznania się z ofertą!”
Okej, tylko po co tu jestem i co mi oferujesz?
Dobre hero to konkretna obietnica. Na przykład: „Tworzę strony internetowe, które generują leady dla firm z Poznania”. Od razu wiadomo, co robisz i komu pomagasz. Bez metafor, bez marketingowego bełkotu – tylko konkret. To kluczowy element, który decyduje o pierwszym wrażeniu.
Jak to zrobić dobrze? Pierwsze 3 sekundy decydują, czy klient zostanie. Dlatego w sekcji hero potrzebujesz jasnej, konkretnej komunikacji biznesowej. Jeśli dodajesz grafikę – musi wspierać przekaz, nie konkurować z nim.
Bądź na bieżąco!
Zapisz się do naszego newslettera – otrzymasz powiadomienia o nowych odcinkach i wpisach, pierwszeństwo zapisu na webinary oraz dostęp do dodatkowych materiałów.
Twoja strona ładuje się dłużej niż 3 sekundy? Gratulacje – właśnie straciłeś sporą część odwiedzających.
Strony często mają gigantyczne zdjęcia (każde po kilka megabajtów), niepotrzebne animacje, dziesiątki wtyczek, słaby hosting. Lista grzechów jest długa.
Najczęstsze powody to:
nieskompresowane zdjęcia,
zbyt wiele wtyczek WordPressa
nieodpowiedni hosting,
źle zoptymalizowany kod.
Google dodatkowo karze wolne strony niższą pozycją w wynikach. To nie tylko utrata klientów – to także błędy SEO na stronach internetowych, które kosztują Cię widoczność.
Jak to zrobić dobrze: Optymalizacja obrazów, minimalizacja kodu, wybór odpowiedniego hostingu, lazy loading – wszystko to sprawia, że strona ładuje się poniżej sekundy. Warto rozważyć profesjonalną optymalizację SEO.
5. Na telefonie strona wygląda źle
Większość użytkowników odwiedza strony z telefonu. A co się dzieje na smartfonie? Przyciski za małe, tekst wymaga powiększania, menu znika za ekranem, elementy „rozjeżdżają się”.
Jeśli strona nie działa poprawnie mobilnie, to tak jakby w ogóle nie działała.
Brak responsywności (możliwości strony do dostosowania się do szerokości ekranu) to też sygnał dla Google, że strona nie zasługuje na wysokie pozycje w wynikach mobilnych. Przycisk, w który nie da się trafić palcem oznacza czesto utratę klienta i negatywne doświadczenia użytkownika.
Ważne: Responsywność to standard, nie opcja. Każdy projekt testuję na różnych rozmiarach ekranów – telefon, tablet, laptop, duży ekran. Wszystko musi działać płynnie.
6. Nawigacja, która nie prowadzi do celu
Struktura menu zbudowana według logiki wewnętrznej firmy, a nie potrzeb klienta. Zbyt wiele zakładek, brak logicznej struktury, powielone linki.
Użytkownik musi zgadywać, gdzie znajduje się informacja, której szuka. To jeden z błędów na stronach internetowych, który najłatwiej może zniechęcić potencjalnego klienta.
Pamiętaj: masz dwa typy użytkowników. Starsze pokolenie korzysta z menu (klikają w zakładki), młodsze – scrolluje stronę w dół. Jeśli obsługujesz tylko jedną ścieżkę, tracisz drugą grupę.
Co zrobić? Zaprojektuj intuicyjną nawigację z kilku poziomów – menu główne, linki w treści, logiczne nagłówki sekcji. Użytkownik ma kilka dróg dojścia do celu.
7. Dane kontaktowe skryte niczym skarb piratów
Klient chce się z Tobą skontaktować, ale… gdzie jest Twój numer telefonu?
Trzeba przejść przez trzy poziomy menu, dotrzeć na podstronę „Kontakt”, przewinąć w dół i dopiero tam, małymi literkami, jest adres email.
To błąd kosztujący Cię realne zapytania.
Dane kontaktowe powinny być widoczne z każdej podstrony. Widoczny, klikany numer telefonu, wyraźny przycisk „Zadzwoń teraz” lub „Umów konsultację”. Warto rozważyć pływający przycisk kontaktu, który jest zawsze pod ręką.
Co zadziała? Dane kontaktowe widoczne na każdej podstronie, wyraźne przyciski CTA, prosty formularz kontaktowy.
8. Brak jasnego wezwania do działania (CTA)
To jeden z najczęstszych i najbardziej kosztownych błędów. Użytkownik przeczytał Twoją ofertę, zainteresował się, ale… nie wie, co ma teraz zrobić.
Brak wyraźnego Call to Action (CTA) to stracona konwersja. Strona bez jasnych komunikatów typu „Zadzwoń teraz”, „Zacznij tutaj”, „Pobierz wycenę” sprawia, że użytkownik po prostu wychodzi. Nie dlatego, że nie jest zainteresowany – po prostu nie wie, jaka jest pożądana akcja.
Jak to zrobić dobrze? Wezwanie do działania powinno pojawiać się w kluczowych miejscach strony – na końcu sekcji hero, po opisie usług, na dole strony. Powinno być konkretne, widoczne (wyraźny przycisk, kontrastowy kolor) i dopasowane do potrzeb użytkownika.
Chcesz dowiedzieć się więcej o skutecznych strategiach? Zapisz się do newslettera – bez spamu, tylko wartościowe treści o marketingu internetowym.
9. „Zapytaj o cenę” = „Nie pytaj, i tak odejdziesz”
Zamiast podać choćby orientacyjny zakres cenowy, wszędzie widnieje „zapytaj o cenę” lub kompletny brak jakichkolwiek kwot.
Spora część potencjalnych klientów odchodzi, gdy nie widzi nawet orientacyjnej ceny.
Klient, który nie zna Twoich cen, w większości przypadków po prostu przechodzi do konkurencji – nie będzie dzwonił ani wysyłał maila. Chce wiedzieć, czy jesteście w podobnym budżecie, zanim zacznie rozmowę.
Moja rada: Podaj przynajmniej zakres cenowy lub średnią z ostatnich realizacji. Transparentność buduje zaufanie i oszczędza czas obu stronom.
Oczywiście są sytuacje, gdzie podanie ceny z góry może nie mieć sensu – bardzo zindywidualizowane projekty, skomplikowane wyceny B2B. Ale w większości przypadków transparentność cenowa działa na Twoją korzyść.
10. Google nie wie, o czym jest Twoja strona
Strona nie ma poprawnie wypełnionych tytułów (title), nagłówków H1 czy meta opisów. Google nie wie, o czym jest Twoja strona, więc nie wyświetla jej w wynikach wyszukiwania.
To klasyczny zestaw błędów SEO na stronach internetowych.
Każda podstrona powinna mieć unikalny tytuł i nagłówek H1 – to podstawa SEO on-page. Dodatkowo często brakuje opisów alternatywnych (alt) do zdjęć, co pozbawia Cię ruchu z wyszukiwarki obrazów.
Kiedyś usłyszałem, że „niewykorzystywanie nagłówków to nie błąd, tylko wielbłąd” – świetnie to oddaje skalę problemu.
Konkretnie – co zrobić? Każda podstrona musi mieć przemyślaną strukturę nagłówków (H1, H2, H3…), unikalne tytuły i opisy meta, zoptymalizowane obrazy z opisami alt. To podstawa widoczności w Google. Istotne również są dane schematyczne. Jeśli nie wiesz, od czego zacząć – sprawdź naszą ofertę optymalizacji SEO.
Dlaczego „strona od szwagra” rzadko się sprawdza w dłuższej perspektywie?
Przeszliśmy przez 10 najczęstszych błędów na stronach internetowych. I nie mówię tego, bo mi się wydaje – sam kiedyś robiłem słabe strony.
Różnica między stroną zrobioną „tanio i szybko” a profesjonalnym projektem nie polega na tym, że ktoś ma złą wolę. Problem leży w braku doświadczenia, strategii i kompleksowego podejścia.
Profesjonalnie zrobiona strona to nie tylko grafika. To przemyślana strategia biznesowa, analiza konkurencji, optymalizacja techniczna, testy na różnych urządzeniach i ciągła optymalizacja po wdrożeniu. To setki godzin doświadczenia w projektowaniu ścieżek użytkownika, znajomość UX, zasad SEO i psychologii sprzedaży.
Dlatego strony robione „tanio i szybko” często okazują się najdroższą opcją – gdy po pół roku trzeba wszystko robić od nowa, już profesjonalnie.
Rozpoznałeś te błędy na swojej stronie?
Większość z nich da się naprawić. Czasem wystarczy poprawić kilka najważniejszych elementów – szybkość, responsywność, jasne CTA i widoczny kontakt – żeby znacząco zwiększyć efektywność strony (ponownie zasada Pareto).
Nie wiesz, od czego zacząć? Zapraszam na bezpłatną konsultację – porozmawiamy o Twojej stronie, zdiagnozujemy problemy i wspólnie ustalimy, co można zrobić.
Bo dobra strona internetowa to nie koszt – to inwestycja, która się zwraca.
Szwagier zrobił Ci stronę internetową? 10 najczęstszych błędów (i jak ich unikać) - często zadawane pytania
Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi – to zależy od Twojego modelu biznesowego. Ale jeśli miałbym wybrać trzy najczęstsze „zabójcze” błędy: brak jasnego celu strony (nie wiesz, co mierzyć), wolne ładowanie (tracisz klientów przed załadowaniem) i brak responsywności (większość ruchu to telefony). Te trzy błędy mogą całkowicie zablokować Ci wyniki, nawet jeśli reszta jest OK.
Jak sprawdzić, które z tych błędów ma moja strona?
Możesz zrobić to samodzielnie:
szybkość ładowania – wpisz adres w Google PageSpeed Insights lub GTmetrix,
responsywność – otwórz stronę na telefonie, zmniejsz okno przeglądarki na komputerze,
SEO – sprawdź, czy każda podstrona ma unikalny tytuł i nagłówek H1,
cel strony – zapytaj sam siebie: „co użytkownik ma tutaj zrobić?” – jeśli nie wiesz, masz problem,
strategia – profesjonalista zaczyna od analizy biznesu i grupy docelowej, a nie od szablonu,
optymalizacja SEO – profesjonalna strona jest przyjazna do wyszukiwarki,
responsywność – działa na wszystkich urządzeniach, testowana na różnych rozmiarach ekranów,
wsparcie techniczne – nie zostaniesz sam, gdy coś przestanie działać,
bezpieczeństwo – certyfikat SSL, zgodność z RODO, zabezpieczenia przed atakami,
cel biznesowy – każdy element strony jest zaprojektowany z myślą o konwersji.
Strona robiona „na szybko” często ma ładny wygląd, ale brakuje jej fundamentów technicznych i strategicznych, które sprawiają, że strona faktycznie działa i przynosi efekty.
Część błędów da się naprawić samodzielnie – dodanie wyraźnych danych kontaktowych, poprawa tekstów w sekcji hero, kompresja zdjęć, dodanie orientacyjnych cen. To nie wymaga wiedzy technicznej.
Ale problemy z szybkością ładowania, responsywnością, strukturą SEO czy optymalizacją kodu wymagają już wiedzy programistycznej. Źle przeprowadzona „naprawa” może pogorszyć sytuację. Jeśli nie masz doświadczenia – lepiej skonsultuj się z profesjonalistą.
To zależy od skali problemów. Jeśli Twoja strona jest starsza niż 3-4 lata, działa na przestarzałej technologii, nie ma responsywności lub ma fundamentalne błędy w kodzie – lepiej zrobić nową. Modernizacja starej będzie droższa i mniej efektywna.
Jeśli strona jest technicznie OK, ale ma problemy z treścią, SEO lub szybkością – można ją zoptymalizować bez konieczności budowania od nowa.
To zależy od skali problemów. Jeśli Twoja strona:
wa większość z tych 10 błędów,
jest starsza niż 3-4 lata,
działa na przestarzałej technologii,
nie ma responsywności lub fundamentalnych błędów w kodzie.
…to lepiej zrobić nową. Modernizacja będzie droższa i mniej efektywna.
Jeśli strona jest technicznie w miarę OK, ale ma 3-4 błędy z listy – można je naprawić bez budowania od nowa. Czasem wystarczy poprawić szybkość, responsywność, jasne CTA i widoczny kontakt.
Bądź na bieżąco!
Zapisz się do naszego newslettera – otrzymasz powiadomienia o nowych odcinkach i wpisach, pierwszeństwo zapisu na webinary oraz dostęp do dodatkowych materiałów.